Trudne początki w biznesie

1115557(2)

Początki w biznesie bywają niekiedy bardzo trudne, każdy przedsiębiorca ma swoją historię związaną z czasem, gdy jego firma dopiero raczkowała.

Monika (właścicielka salonu fryzjerskiego dla psów): początki były dla mnie szczególnie trudne, przede wszystkim dlatego, że zaczynała swój biznes w czasach, gdy psi fryzjer wydawał się w Polsce fanaberią. Rzeczywiście pierwsze kilka lat mojej działalności to był czas okupiony stresem i łzami, w zasadzie nie wiedziałam, czy następnego dnia będę miała co włożyć do garnka. Jednak długo mieszkałam na Zachodzie i widziałam, że tam tego typu salony doskonale się sprawdzają, a ich właściciele naprawdę zarabiają dobre pieniądze, dlatego się nie poddałam. Jakość wiązałam koniec z końcem, z czasem zaczęło mi przybywać klientów i teraz zdecydowanie nie mogę narzekać na brak zajęcia.

Wincenty (właściciel sklepu online z dekoracjami ścian): pierwsze kroki w biznesie były dla mnie bardzo trudne, przede wszystkim dlatego, że spodziewałem się dużego zainteresowania moim asortymentem, bo wśród znajomych i ich znajomych wszyscy chętnie zamawiali u mnie fototapety i inne dekoracje. Większość z nich wykonuję samodzielnie, więc mogli sobie w zasadzie zażyczyć dowolny wzór, więc gdy zdecydowałem się na sklep online byłem przekonany, że klienci będą to niego wchodzić drzwiami i oknami, tymczasem minął miesiąc, dwa i w zasadzie nie było żadnego odzewu. Dopiero jeden ze znajomych uświadomi mnie, że powinienem pozycjonować swój sklep, bo w inny przypadku to nigdy nie będę miał klientów. Skorzystałem z jego rady, znalazłem tą firmę (zob.) i klienci rzeczywiście zaczęli się pojawiać.

Eryk (właściciel przedsiębiorstwa z branży metalurgicznej): gdy otwierałem swoją firmę miałem już duże doświadczenie w obróbce metali i wiedziałem dokładnie co chcę zrobić i jak mam to wykonać, by moje produkty odznaczały się najwyższą jakością na rynku. Okazało się jednak, że to nie sama produkcja była problemem, ale nasycenie rynku. Trudno nam było się przebić do klientów, którzy zawsze wybierali znane firmy, które od lat były na rynku. W zasadzie żadne zabiegi marketingowe, namowy nasze i naszych handlowców niewiele zmieniały. Firmy rozmawiały z nami, wykazywały zainteresowanie, twierdziły, że to bardzo ciekawy pomysł, a na koniec i tak wybierały rozwiązania znanych firm. Udało nam się wreszcie zyskać klientów, gdy obniżyliśmy znacząco cenę. Sprzedawaliśmy przez pierwszy rok w zasadzie po kosztach nic, albo niewiele zarabiając, ale opłaciło się. Gdy po roku dało się wyraźnie odczuć zainteresowanie ze strony firm zdecydowaliśmy się podnieść nieśmiało ceny, a ponieważ to ich nie odstraszyło z czasem podnosiliśmy je aż do pułapu, który pierwotnie nas interesował. Dziś nie mamy żadnych problemów ze zbytem naszych produktów. Otwieramy aktualnie już trzecią naszą fabrykę, a zamówienia mamy na dwa lata wprzód. Choć nie były to łatwe czasy i nachodziły nas czasem myśli, żeby zrezygnować z tego pomysłu, to jednak wytrwałość się opłaciła. W tym czasie zdobyliśmy też wiele cennego doświadczenia.

Posted on: 30 maja 2016, by : admin